DSC_0425Drogi pamiętniku!!!

Te wakacje zaczęłam bardzo ciekawie. Tego lata od pierwszego do czternastego lipca miałam okazję uczestniczyć w projekcie pt. ,,Ze strychu do komnaty”.

Brała w nim udział młodzież oraz dzieci z Leksandrowej, Nowego i Starego Wiśnicza, Kopalin, a nawet z Krakowa. Sama zapowiedź projektu była bardzo zachęcająca i ciekawa i taki też był sam projekt. Jego celem był powrót do dawnych lat: dwudziestych, trzydziestych, czterdziestych itd. aż do współczesnych. Poznawanie ubioru, makijażu oraz zajęć tamtych właśnie czasów. Mieliśmy za zadnie zorganizować wystawę, na której znajdować się miały same stare przedmioty, które znaleźliśmy na strychach lub w piwnicach.

Opowiem Ci teraz, co się działo podczas tego projektu…

A więc pierwszego dnia mieliśmy ognisko, mogliśmy zapoznać się ze sobą i graliśmy w siatkówkę. Już wtedy wiedziałam, że ten projekt będzie naprawdę extra. I nie pomyliłam się!! Zorganizowano dla nas wiele ciekawych wycieczek. Pierwszą z nich była wycieczka pod Kamień Grzyb. Mogliśmy podziwiać i fotografować przyrodę, spacerować po lesie i zwiedzać okolice. Było naprawdę pięknie. Aha! Usłyszeliśmy też kilka legend związanych właśnie z tym miejscem. Kolejną wycieczką był wyjazd do Krakowa, gdzie na Wawelu obejrzeliśmy widowisko baletowe. Naprawdę mi się podobało. Tancerki i tancerze tańczyli przepięknie, a po zakończeniu mogliśmy dostać od nich autografy. Wróciliśmy bardzo późno, bo dopiero ok. dwunastej w nocy, ale było warto. Mieliśmy także zorganizowaną wycieczkę rowerową do muzeum w Królówce, ale niestety nie udało mi się na niej być. Bardzo żałowałam, że mnie to ominęło. Właśnie, zapomniałam powiedzieć, że przez cały projekt przygotowywaliśmy także pokaz na zakończenie i odbędzie się on w niedzielę na festynie. Ale o nim jeszcze wspomnę.

Mieliśmy również warsztaty z fotografii oraz makijażu dawnych lat. Pierwsze były poprowadzone przez panią Agatkę, opowiadała nam o fotografii, czyli jak zrobić ładne i ciekawe zdjęcia. Przyniosła nawet aparaty, którymi mogliśmy spróbować fotografować stare przedmioty z naszej wystawy. Kilka dni później mogliśmy poznać tajemnice dawnego makijażu. Wszystko bardzo ciekawie opowiedziała nam pani Basia. Mogliśmy nawet zobaczyć ten makijaż na żywo, bo pani Basia pomalowała kilka osób właśnie tak jak robiono to dawniej. Zorganizowane były również konkursy: literacki oraz fotograficzny.

Robiliśmy też śliczną, drewnianą szkatułkę i każdy z nas przyczynił się do jej powstania. Oczywiście będzie ona na naszej wystawie. Aby wystawa była ładna, ciekawa i zadbana musieliśmy wcześniej wszystkie starocie wyczyścić i podpisać.

Wracając do końcowego pokazu to bardzo dużo nad nim pracowaliśmy. Ćwiczyliśmy wiele piosenek i układów tanecznych. Nie mogę się już doczekać, kiedy pokażemy to wszystko na festynie w niedzielę. Obiecuję, że wszystko ci opowiem.

  Uważam, że ten projekt to było coś pięknego i z pewnością go nigdy nie zapomnę. Szkoda, że tak szybko minął.

 

Prezentowana praca autorstwa Marysi Konior została nagrodzona w konkursie literackim. Niżej pokaz slajdów z całego projektu „Ze strychu do komnaty”

YouTube Preview Image