bona2

Jest to historia, która przenosi nas do XVI-wiecznego Krakowa na dwór królowej Bony i Zygmunta Starego. Posłaniec z Italii przywozi królowej upominek od jej matki – farfurkę, ozdobny talerzyk, przedstawiający dwa łabędzie, kunsztownie wykonany przez włoskich rzemieślników. Wzruszona pamiątką z dzieciństwa władczyni poleca podać sobie na niej orzechy włoskie. Jednakże cztery energiczne, ale i nierozważne dwórki: Agatka, Beatka, Anulka i Urszulka stłukły farfurkę. Ze strachu przed kapryśną i wybuchową Boną postanowiły uciec z dworu. Przekreśliłoby to szczególnie plany Agatki, która pragnęła poślubić krakowskiego rzemieślnika, Szymona Donicę. Skorupki rozbitej farfurki znalazł mądry i roztropny Stańczyk, nadworny błazen. Darząc sympatią dwórki, postanowił im pomóc. Odnalazł dziewczęta i Szymona, ale próby sklejenia rozbitego talerzyka się nie udały. Wtedy Stańczyk podpowiedział, by ukochany Agatki spróbował odtworzyć włoską farfurkę, jako że kiedyś podpatrywał pracę italskich rzemieślników. Ryzykowny plan udał się i kiedy skruszone dwórki przyznały się do szkody, królowa, widząc nową farfurkę, nie mogła uwierzyć, że nie pochodzi ona z Włoch. W końcu, uznając wielkość kunsztu krakowskiego rzemieślnika, zgodziła się na ślub Szymona i Agatki.